Anonse testują - Kia Cee'd
Zmiana wizerunku
Wszyscy dobrze wiemy, jak w motoryzacyjnym świadku były postrzegane samochody z Korei. Powiedzmy, że traktowaliśmy je jak wyrób samochodopodobny – niby jeździ, teoretycznie wszystko ok., ale… no właśnie, zawsze było jakieś ale. Albo słaba jakość, albo bardzo tanie materiały, albo brzydki design. Z każdym samochodem z Korei wiązał się stereotyp słabo wykonanego, taniego auta bez charakteru. Z czasem Koreańczycy zaczęli zmieniać swoje auta. W fabrykach wprowadzili nowe normy jakości i zaczęli importować podzespoły z miejsc innych niż Chiny. Dodatkowo zatrudnili specjalistów od design i marketingu. Ten nowy zespół pokazał efekt swoich prac w 2006 roku. Wtedy pojawiła się Kia Cee’d, pisząc nowy rozdział w historii koreańskiej motoryzacji.
Jak concept car
Kiedy w prasie pojawiły się pierwsze szpiegowskie zdjęcia nowego Cee’da, nikt nie mógł uwierzyć, że w Korei mogło powstać
coś tak ładnego. Harmonijny hatchback o nowoczesnych, dynamicznych kształtach nijak nie pasował do ustalonych stereotypów o nudnych autach z Korei. A włodarze Kii zapowiadali nie lada rewolucję – nowoczesne diesle, bardzo dobra jakość wykonania, złącze do iPoda (Cee’d był jednym z pierwszych samochodów wyposażonych w taki dodatek) czy w końcu rewolucyjne 7 lat gwarancji. Co ciekawe, dotrzymano wszystkich obietnic i w 2006 roku pojawił się nowoczesny kompakt z Korei, który wkrótce zaczął wygrywać wszystkie testy porównawcze w fachowej prasie. Rewolucyjny model, który zmienił postrzeganie całej koreańskiej motoryzacji. Co więcej, fachowcy z Kii nie osiedli na laurach i nadal udoskonalają Cee’da. Ostatnio miałem okazję przekonać się, jak działa nowo wprowadzony system ISG (czyli Idle Stop&Go), który ma przyczynić się do zmniejszenia spalania oraz emisji CO2. System wymaga dopłaty 1300zł, więc automatycznie nasuwa się pytanie – czy warto?
Zatrzymaj się i jedź
Z dziennikarskiego obowiązku podam najpierw trochę faktów – system ISG jest dostępny w każdej wersji nadwoziowej, za to niestety tylko z benzynowymi silnikami 1.4 i 1.6. Ma ograniczać spalanie i emisję dwutlenku węgla nawet o 15%. Jak? System automatycznie
wyłącza silnik przed światłami, w korku, generalnie zaws ze wtedy, kiedy samochód stoi, a silnik bez sensu pracuje. Od początku byłem nastawiony do tego pomysłu trochę sceptycznie. Teoretycznie bowiem wszystko brzmi dobrze, ale pierwsze próby w tym kierunku, np. w VW Golfie III Ecomatic, niestety nie bardzo się powiodły. Silnik wprawdzie się wyłączał, ale później już nie zawsze miał ochotę odpalić, co podczas postoju pod zielonym już światłem na pewno potrafiło denerwować. Poza tym, ciągłe odpalanie jednostki
często potrafiło zupełnie wyczerpać akumulator. Jednak spece od Kii dobrze przemyśleli swoje rozwiązanie. Specjalny, wydaj niejszy akumulator nie rozładuje się, bo komputer na bieżąco sprawdza jego stan i deaktywuje ISG jeśli tylko powstanie ryzyko wyczerpania się baterii. Odpalanie odbywa się bezproblemowo, bo rozrusznik został odpowiednio wzmocniony. Zresztą cały system tak działa – bez problemów i bezobsługowo. Po prostu jeździmy samochodem tak, jak zawsze, a system oszczędza za nas. Świetna sprawa.
Oszczędza czy nie?
Jednak najważniejsze jest to, czy ISG faktycznie działa i przynosi
oszczędności? Oczywiście w długich trasach nie ma na to szans, jednak w mieście to działa. Im większe miasto, więcej skrzyżowań i więcej korków, tym lepiej. Jadąc spokojnie, bez problemu można zejść ze spalaniem w mieście poniżej 8 litrów. Jak na spory przecież samochód z dosyć słabym silnikiem (109 koni) to bardzo dobry rezultat.
Oprócz ISG
Jednak nie samymi nowinkami technicznymi człowiek żyje. Czas przyjrzeć się temu, co zostaje z Cee’da jeśli wyłączymy ISG (jest do tego specjalny przycisk) i
spojrzymy krytycznym okiem na 3 letnią konstrukcję. Prawda jest taka, że w tym aucie nie ma się do czego przyczepić. Stylistycznie nadal wygląda bardzo świeżo, niezależnie od wersji nadwoziowej. Wnętrze jest obszerne, fotele wygodne a klimatyzacja wydajna. Zaskakująco dużo przestrzeni znajdziemy w ustawnym bagażniku. Zawieszenie jest komfortowe, jednak czuć w nim nutkę sportu. W końcu nie na darmo w Polsce jest rozgrywany Wyścigowy Puchar Kii Pro_cee’d, czyli trzydrzwiowej wersji Cee’da. Tylko ten silnik… 1.4 jest dobr ą propozycją dla tych, któ
rzy zawsze mają czas. Kierowcom bardziej dynamicznym polecam silniki 1.6, 2.0 oraz diesle, również 1.6 i 2.0, w różnych wariantach mocowych. W tym momencie pojawia się pytanie – dlaczego oszczędzającego paliwo ISG nie zamontowano do najbardziej paliwożernego silnika z całej gamy – benzynowego 2.0? Wielka szkoda, bo taki zestaw mógłby być złotym środkiem, połączeniem mocy z oszczędnością. Miejmy nadzieję, że wkrótce taka opcja będzie dostępna.
Nadal świeża
Kompaktowa Kia nadal jest świeża, zwłaszcza po ostatnim faceliftingu. Cały czas spełnia wyśrubowane standardy swojej klasy, a
teraz dodatkowo wyskakuje do przodu z technologicznym gadżetem, który bardzo dobrze się sprawdza, mimo licznych głosów sceptyków. Kia Cee’d to po prostu porządny kompakt, który przekonał chyba wszystkich przeciwników koreańskiej motoryzacji i dodatkowo zrobił to za niewielkie pieniądze. Nowego Cee’da można kupić już za 45 tysięcy złotych. Europejski poziom, koreańska cena – za to Kii należą się brawa.
Samuel Steinborn
s.steinborn@anonse.pl
zdjęcia autora oraz
netcarshow.com