Środa, 8 września 2010  Reklama  Kontakt  Cennik  Pomoc ?
  Login:  Hasło:  
 Logowanie |  Rejestracja |  Zapomniałem hasła |  Dodaj punkty 
Szukaj
Dodaj ogłoszenie:
Szukaj ogłoszenia:
Jesteś w: ›› Anonse.pl  ›› Motoryzacja  ›› Artykuły
  Wyszukaj ogłoszenie »
  Dodaj ogłoszenia »
  Opinie o samochodach
  Artykuły motoryzacyjne
Dostępne artykuły:
ALFA ROMEO - (2)
AUDI - (3)
BMW - (3)
CHEVROLET - (3)
CHRYSLER - (2)
CITROEN - (3)
CORVETTE - (1)
DACIA - (3)
DAEWOO - (1)
DAIHATSU - (1)
FIAT - (10)
FORD - (6)
HONDA - (2)
HYUNDAI - (4)
JEEP - (1)
KIA - (4)
LANCIA - (1)
MAZDA - (3)
MERCEDES - (2)
MITSUBISHI - (1)
NISSAN - (4)
OPEL - (5)
PEUGEOT - (3)
PORSCHE - (1)
RENAULT - (5)
SAAB - (1)
SEAT - (2)
SUBARU - (2)
SUZUKI - (1)
TATA - (1)
TOYOTA - (4)
VOLVO - (1)
VW - (7)
2010-03-30 11:10:37

Perełki Anonsów – Hyundai Coupe
Owca
Hyundai Coupe

w wilczej skórze

 

 

    Po Fiacie Coupe i BMW serii osiem przyszedł czas na kolejne dwudrzwiowe auto – Hyundaia Coupe. Charakterem bardzo mocno wyróżnia od wcześniej opisywanych aut. Hyundai nigdy tak naprawdę nie był samochodem sportowym (jakim jest BMW) i prawdę mówiąc na początku nawet nie próbował nim być (jak to robi Fiat Coupe). Usportowiony Hyundai ma raczej innych konkurentów, na przykład Renault Megane Coupe, Citroena Xsarę Coupe czy nawet Opla Tigrę. Mała, przednionapędowa zabawka, wywołująca skojarzenia z samochodem sportowym. Ot i cały charakter Hyundaia Coupe. Ale czy na pewno?


    Krągłe początki

    Wszystko zaczęło się w 1996 roku, kiedy koreański producent zaprezentował światu Hyundaia Coupe (tylko w Europie,
Hyundai Coupew reszcie świata nosi nazwę Tiburon) o oznaczeniu wewnętrznym RD. Niski, dwudrzwiowy samochód o bardzo ładnych, krągłych, kobiecych nawet kształtach. Niektórzy nawet mówili o nim, że jest sexy. Szczerze mówiąc, jest w tym trochę prawdy. Kocie oczy, uwypuklone błotniki i łagodnie płynące linie zgrano z pewną dozą nienachlanej agresywności. To nadwozie zdecydowanie może się podobać. Pod maską też nie jest tak najgorzej – wykorzystano podzespoły z Elantry i Accenta, które w tamtych wozach spisywały się bez zarzutu. Na początku jedyne dostępne silniki to cherlawe 1.6 i trochę żwawsze 1.8, jednak już dwa lata po premierze pod maskę trafił silnik 2.0 o mocy 140 koni. Dzięki temu Coupe przyspieszał do 100km/h w 7 sekund, czyli całkiem nieźle jak na samochód, któryHyundai Coupe z założenia nie miał służyć do ścigania. Z drugiej strony, w Wielkiej Brytanii  tworzono na jego podstawie samochód rajdowy, czyli jednak potencjał jest. W 2000 roku krągłe kształty trochę się już opatrzyły, postanowiono więc odświeżyć strochę Coupe, dając mu przód z czterema reflektorami (trochę jak w Hondzie Integrze albo Toyocie Celica VI). Tył również został delikatnie przestylizowany. Nie były to jednak zmiany rewolucyjne, bowiem wówczas pracowano już nad następcą, zupełnie nowym Coupe o wewnętrznym oznaczeniu GK.


    Czas na kąty ostre!

    W motoryzacyjnej sztuce stylu rozstano się wtedy z krągłościami, a do łask wróciły kąty ostre, równe, dynamiczne linie i cięcia. W takim kierunku poszedł właśnie Coupe. Nowa odmiana nawet nie przypominała poprzednika. Wszystko było tutaj jak od linijki. O wiele bardziej męsko, konkretnie, rzeczowo. Dodano również silnik „z jajami” – 2,7 litrowy V6 o mocy 172 Hyundai Coupekoni mechanicznych. Czego chcieć więcej? Rasowy wygląd, całkiem niezłe osiągi i burczenie V6 pod maską. Gdyby jeszcze napęd był kierowany na tył… No, ale nie można przecież mieć wszystkiego. Zresztą, w codziennej jeździe przecież i tak nie czuć różnicy. Dopóki nie jeździ się ostro… Jednym zdaniem, Coupe zmężniał, ale nadal pozostawał zabawką. Taką tańszą i mniej awangardową, najsłabszą wersją Audi TT. W 2005 GK przeszedł pierwszy, ledwie zauważalny face lifting, a w 2007 drugi, już bardziej zdecydowany. Przednie reflektory znowu lekko się zaokrągliły. Teraz przód wyglądał jak twarz z wiecznie podniesionymi ze zdziwienia brwiami. Poprzednia wersja jest ładniejsza…


    Przyjaciel czy wróg?

    Mniejsza jednak o wygląd, wystarczająco pochyliliśmy się nad tym tematem, przejdźmy do bardziej praktycznych tematów. Co z niezawodnością? Otóż Hyundai, pomimo obiegowej opinii o koreańskich samochodach, jest bardzo trwałym autem. Starsze Hyundaie takie były, nowe też takie są, a Coupe nie jest wyjątkiem. Części Hyundai Coupeeksploatacyjne, dzięki bliskiemu pokrewieństwu z kompaktami tej marki, są tanie i łatwo dostępne. Gorzej bywa z elementami, które występują tylko w Coupe, głównie blacharskimi, jednak i w tym temacie nie ma tragedii. Wyposażenie? Bardzo dobre. Większość późniejszych roczników ma klimatyzację, poduszki powietrzne, ABS oraz skórzaną tapicerkę, niektóre egzemplarze także tempomat. Prowadzenie jest precyzyjne, bez bardzo sportowych aspiracji, jednak w porównaniu do innych modeli czuć, że zostało utwardzone. Jednak tutaj dochodzimy do sedna całego auta. Można je wyszydzać od zabawek, kobiecych kształtów i niezbyt sportowych osiągów, jednak kiedy już zaczniemy nim jeździć, zmieniamy zdanie. To przede wszystkim samochód wygodny, komfortowy, który nie zdemoluje Ci kręgosłupa ani nie pozbawi plomb w zębach. Ma całkiem pokaźne tylne miejsca, na których zmieszczą się ludzie z nogami, co w innych coupe nie jest takie oczywiste. Bagażnik też jest, całkiem spory. Hyundai Coupe nie ma klasycznego napędu, jednak dzięki temu jest prosty w opanowaniu w kryzysowych sytuacjach, przewidywalny, bezpieczny. Silniki nie osiągają kosmicznych mocy, ale przez to na stacji benzynowej nie będziesz płakał, jak każdy właściciel wyżyłowanych sportowych aut. Oprócz tego, dzięki niewielkiej pojemności, Twój agent ubezpieczeniowy nie zedrze z Ciebie skóry.


    Jednak lepszy?

    Mówcie co chcecie, ale w porównaniu do czystej krwi samochodów sportowych, zionących ogniem, mocą i testosteronem,
Hyundai Coupena koniec dnia to właśnie takie auta jak Hyundai Coupe  okazują się… lepsze. Są po prostu bardziej przyjazne od  zionących mocą i ogniem, kapiących testosteronem prawdziwie sportowych maszyn. Miłe, przyjemne w obyciu, nie rujnujące kieszeni. Jest oczywiście sporo samochodów, które tak potrafią, ale żaden nie zapewni wam tego w połączeniu z sportowym wyglądem za tak niską cenę. Coupe można bowiem kupić już za 8 tys. złotych. I to takiego w dobrym stanie. To bardzo niewiele pieniędzy jeśli weźmiemy pod uwagę, jak dużo dostaniemy w zamian. Polecam, szczególnie ostrzejszą wizualnie generację GK.
    
Samuel Steinborn
s.steinborn@anonse.pl

zdjęcia www.netcarshow.com oraz hyundai.pl


Dodaj swoją opinie !
  Opinie o samochodzie

 Marka: HYUNDAI Model: Coupe Rocznik: 95

Ile lat jesteś właścicielem samochodu: 2
Jakie usterki się zdarzały: Przez dwa lata jak jestem właścicielem nic sie nie działo od wymiany oleju do wymiany.
Ogólne wrażenia z jazdy: Autko ciche, ekonomiczne gdyż mam skwencje założoną,super

  Podpis: marcin    e-mail: palcio82@wp.pl
Dodaj swoją opinie !   Zobacz ogłoszenia.   do góry

 Marka: HYUNDAI Model: Coupe Rocznik: 1994

Ile lat jesteś właścicielem samochodu: 1
Jakie usterki się zdarzały: zadne
Ogólne wrażenia z jazdy: poprostu płynie

  Podpis: dorotka    e-mail: dorotka-malen5@wp.pl
Dodaj swoją opinie !   Zobacz ogłoszenia.   do góry

 Marka: HYUNDAI Model: Coupe Rocznik: 2

Ile lat jesteś właścicielem samochodu: 2
Jakie usterki się zdarzały: brak,
Ogólne wrażenia z jazdy: silnik 2.7 wyjęty z połcieżarówki(santa fe) i wlozony w bude 1400kg. wiec inaczj byc nie moze: dynamiczny, ze swiateł zawsze pierwszy, na trasie spokojnie mozna wyprzedzac bez zarzynania silnika(max momen obr. ma przy 4-5tys). spalanie od 10l. wnetrze: wszystko pod reką, powyzej 180km/h troche glosno.

  Podpis: juzva   
Dodaj swoją opinie !   Zobacz ogłoszenia.   do góry

 Marka: HYUNDAI Model: Coupe Rocznik: 1998

Ile lat jesteś właścicielem samochodu: 2,5
Jakie usterki się zdarzały: wymiana lozysk tyl
Ogólne wrażenia z jazdy: autko dobrze trzyma sie drogi siedzenia dobrze wyprofilowane. mimo ze pojemnosc to tylko 16. 115konikow dosc zwawo przyspiesza. mic nie stuka,nic nie puka!!!!!!!

  Podpis:  michal    e-mail: michal3079@wp.pl
Dodaj swoją opinie !   Zobacz ogłoszenia.   do góry


Płatności:
Regulamin |  Reklama |  O nas |  Partnerzy |  Kontakt
Copyright © 1999-2009, Wydawnictwo Steinborn