Anonse testują – Fiat Linea 1.4 T-Jet Piękna i bestia
W zeszłym tygodniu dostałem telefon od Fiata – na parkingu czekała na mnie pachnąca świeżością Linea, czyli kompaktowy sedan tej marki. Byłem trochę zawiedziony, bo Linea w mojej świadomości była jednym z wielu małych samochodów, któremu po prostu doczepiono bagażnik. Producenci aut często stosują taki trik. Do istniejącego hatchbacka dostawiają kloc bagażnika. Efekt bywa mierny, bo przestrzeń bagażowa wprawdzie rośnie, ale design całego auta bardzo na tym traci. Bałem się, że w przypadku Fiata będzie podobnie.
Harmonia linii
Już pierwszy rzut oka na małego sedana rozwiał moje obawy. To zdecydowanie nie jest tylko Punto z doczepionym bagażnikiem. Przednia część nadwozia różni się dosyć wyraźnie, jednocześnie zachowując typowy dla modeli Fiata dynamiczny wyraz. Paradoksalnie dla tego segmentu najlepsza część nadwozia skrywa się jednak z tyłu. Linia dachu schodzi tam do ładnie uformowanego bagażnika, który w tym aucie jest integralną częścią nadwozia. Powiem więcej – bagażnik w Linea wręcz podkreśla urodę tego auta. Dzięki niemu samochód wydaje się bardziej harmonijny, wyciszony, a przy tym nie traci swojego dynamicznego charakteru. Stylistom pracującym nad tym nadwoziem należą się brawa. To zdecydowanie najładniejszy mały sedna dostępny na rynku.
Dla wielkoluda i malucha
Wnętrze również prezentuje się nieźle. Na szczęście design nie przeszkodził tutaj użyteczności. Wszystkie przyciski i dźwigienki są pod ręką, a przy tym ładnie wyglądają. Miejsca też jest sporo. Dzięki dwuosiowej regulacji kierownicy i regulowanej wysokości siedzenia kierowcy każdy może znaleźć optymalną dla siebie pozycję. Niestety trochę gorzej sprawa wygląda na tylnym rzędzie siedzeń. Tutaj Fiat postawił stylistykę ponad funkcjonalność. Nisko opadający dach sprawia, że wysocy pasażerowie mogą cierpieć na brak miejsca nad głową. Co innego w bagażniku, bo tam ciekawe nadwozie nie przeszkodziło w osiągnięciu pięciuset litrów pakownej pojemności. Przy załadunku tego bagażnika nie mogłem się nadziwić, jak dużo walizek i toreb potrafi on połknąć. I po co kupować kombi?
Rakieta pod maską
Pomimo dynamicznej linii nadwozia zawsze uważałem, że małe sedany są raczej skierowane do ludzi statecznych, którzy w życiu szukają raczej świętego spokoju niż ciekawych wrażeń. Naturalne więc jest, że silniki takich aut nie są zbyt żywiołowe. Jednak mały znaczek T-Jet na przednim grillu Linei zdradza, że w tym przypadku jest zgoła inaczej. Pod maską schowany jest bowiem mały, 1.4 litrowy silnik, za to doładowany turbosprężarką. W efekcie uzyskano 120 koni, które rozpędzają tego Fiata od 0 do 100km/h w niecałe 10 sekund! To naprawdę niezły wynik. Zastosowanie turbosprężarki ma jeszcze taką zaletę, że jeśli chcemy jeździć oszczędnie, to po prostu jej nie używamy. Wystarczy delikatnie traktować pedał znajdujący się po prawej stronie i unikać wysokich obrotów silnika, by sprężarka przestała się wkręcać i pompować dodatkowe powietrze. Wtedy średnie spalanie może spaść nawet poniżej 7 litrów na 100 kilometrów. Najlepsze jest to, że z każdym mocniejszym wciśnięciem pedału gazu Linea pokazuje swoje drugie oblicze. Rasowy dźwięk wydechu w akompaniamencie świstu sprężarki świetnie podkreśla wrażenia z przyspieszania. Silnik uwalnia moc na tyle ochoczo, że na mokrej nawierzchni można mieć problemu z ruszeniem bez buksowania kół… Zawieszenie nie odbiega od silnika. Jest komfortowe i pozwala na śmiałe podróżowanie nawet na dalsze dystanse, a jednocześnie mocno ogranicza przechyły nadwozia i świetnie sprawdza się w szybko pokonywanych łukach. Bardzo dobry kompromis.
Dwa oblicza
Fiat Linea pozytywnie mnie zaskoczył. Jest pełen kompromisów, ale wychodzi mu to na dobre. Linia nadwozia jest jednocześnie agresywna i elegancka, mieszcząc przy tym duży bagażnik. Silnik jest bardzo dynamiczny a przy tym potrafi być oszczędny. Wnętrze jest stylowe, ale poukładane zgodnie z normami ergonomii. Fiat Linea to Piękna i Bestia, z tym, że zaklęte w jednej osobie… a raczej w jednym samochodzie. Połączenie ognia i wody. Ceny również wyglądają na rozsądnie ustalone – najtańsza wersja kosztuje troszkę powyżej 40 tyś. złotych, co jest bardzo atrakcyjną ofertą. Dodatkowo w salonie Fiata proponują teraz promocje cenową, przez co cena może stopnieć aż o 6 tyś… to prawdziwa okazja.
Ile lat jesteś właścicielem samochodu: 2 Jakie usterki się zdarzały: Ocierające drzwi, zle zamykające się zamki, pęknięty przewód odmy, popękane przewody gómowe i zaczynający sie pocić przedni amortyzator Ogólne wrażenia z jazdy: Jak na mały silnik 1.4 8v to nawet niezłe przyspieszenie trzyma się drogi nawet przy dużej prętkości na zakrętach