Środa, 8 września 2010  Reklama  Kontakt  Cennik  Pomoc ?
  Login:  Hasło:  
 Logowanie |  Rejestracja |  Zapomniałem hasła |  Dodaj punkty 
Szukaj
Dodaj ogłoszenie:
Szukaj ogłoszenia:
Jesteś w: ›› Anonse.pl  ›› Motoryzacja  ›› Artykuły
  Wyszukaj ogłoszenie »
  Dodaj ogłoszenia »
  Opinie o samochodach
  Artykuły motoryzacyjne
Dostępne artykuły:
ALFA ROMEO - (2)
AUDI - (3)
BMW - (3)
CHEVROLET - (3)
CHRYSLER - (2)
CITROEN - (3)
CORVETTE - (1)
DACIA - (3)
DAEWOO - (1)
DAIHATSU - (1)
FIAT - (10)
FORD - (6)
HONDA - (2)
HYUNDAI - (4)
JEEP - (1)
KIA - (4)
LANCIA - (1)
MAZDA - (3)
MERCEDES - (2)
MITSUBISHI - (1)
NISSAN - (4)
OPEL - (5)
PEUGEOT - (3)
PORSCHE - (1)
RENAULT - (5)
SAAB - (1)
SEAT - (2)
SUBARU - (2)
SUZUKI - (1)
TATA - (1)
TOYOTA - (4)
VOLVO - (1)
VW - (7)
2010-07-27 11:56:37

Perełki Anonsów – Alfa Romeo GTV
Gorąca
Alfa Romeo GTV

Włoszka

    Ci z was, którzy od jakiegoś czasu śledzą moje artykuły, zapewne już dobrze wiedzą, że nie lubię napędu na przednie koła. Nie zrozumcie mnie źle – to rozwiązanie świetnie sprawdza się z samochodach, od których wymaga się tylko transportu z punktu A do punktu B. Problem w tym, że szukając oszczędności, producenci samochodów zaczęli stosować ten napęd w autach o sportowej linii. W efekcie powstawał samochód obiecujący wiele, a oferujący tylko konieczność mocnego trzymania kierownicy kiedy przednie koła nie radzą sobie z przekazaniem nadmiaru mocy. Taki samochód jest niczym dobrze wysportowany eunuch dla kobiety – ładnie wygląda, ale nie jest w stanie dać odpowiednio dużo radości. Jak widać, niektórym to wystarcza, w przeciwnym wypadku nikt by przecież takich aut nie kupował. Ba, niektórym nawet i wyglądu nie trzeba, no bo jak w przeciwnym wypadku wytłumaczyć tych, którzy kupują niezbyt ładnego Fiata Coupe? Tym bardziej, że na podstawie tej samej płyty podłogowej i w tej samej rodzinie jeździ groźny konkurent, bohater dzisiejszego artykułu – Alfa Romeo GTV.


    Pininfarina style

    Najpierw wyjaśnijmy sobie jedną rzecz – Alfa Romeo GTV z lat 1995-2005 nie ma absolutnie nic wspólnego ze starszą, klasyczną, piękną Alfa Romeo Alfetta GTV. No, może oprócz tego, że też jest piękna, jednak w zupełnie innym stylu. Spójrzcie zresztą na te zdjęcia – sylwetka w kształcie klina, małe,
Alfa Romeo GTV poczwórne reflektory, tradycyjny trójkątny grill i głębokie wcięcie unoszące się od przedniego zderzaka aż pod koniec kabiny pasażerskiej… Całość wygląda po prostu obłędnie. Włoski styl w najlepszym wydaniu, stylistyka genialna w swojej prostocie… o wyglądzie Alfy GTV można tak rozmawiać godzinami. Tym razem Pininfarina świetnie poradził sobie z ukształtowaniem karoserii. Te kształty nawet dzisiaj wyglądają świeżo, a przecież GTV miała premierę w 1995 roku! Oczywiście piękne nadwozie musiało zostać okupione funkcjonalnością. W wyniku nisko poprowadzonego dachu żadna osoba o wzroście powyżej 180cm nie będzie czuła się w tej małej Alfie komfortowo. Pasażerowie zmuszeni do przesiadywania na tylnych awaryjnych siedzonkach Alfa Romeo GTVrównież nie zaznają komfortu. Kolejnym minusem jest malutki bagażnik, którego pojemność wynosi 110 litrów… mniej więcej tyle mieszczą schowki w rodzinnych kombi. Tak samo jak przestrzeń bagażowa jest również ograniczona widoczność. Podczas stania pod światłami trzeba mocno się schylić, by zobaczyć lampy sygnalizacji świetlnych, a parkowanie tyłem to jakaś masakra. Tam naprawdę nic nie widać! Jedyna opcja, to korzystanie z lusterek (które są zresztą małe i dosyć nieporęczne) a i wtedy zaparkowanie graniczy ze sztuką. Co zrobić, za wygląd trzeba płacić.


    Gruntownie przekonstruowane podwozie

    Odejdźmy jednak na chwilę od wyglądu i popatrzmy pod piękną skorupę na włoskie mechanizmy. Odkryjemy wtedy, że GTV ma przednie zawieszenie przejęte z Alfy 155. Stąd też pochodzi większość silników – najsłabszy 1.8 (144KM), 2.0 Twin Spark (150KM) czy cudownie brzmiący 3.0 (220KM) czy 3.2 V6. Ciekawy jest też silnik stworzony specjalnie do ominięcia włoskich przepisów podatkowych – 2.0 V6 Turbo. Włoski rząd narzucił bowiem spory dodatkowy podatek dla samochodów z silnikiem o pojemności powyżej 2.0 litra. Afiści zmniejszyli
Alfa Romeo GTV więc 3.0 V6 o jeden litr, a braki mocy nadrobili, dokładając turbosprężarkę. Efekt to 202 rączych koni. To idealny wybór dla GTV-ki. Niestety, nie napracowano się nad skrzyniami biegów – te zostały żywcem przeniesione z rodzinnego sedana. W efekcie otrzymamy długie i mało precyzyjne ruchy lewarka. Być może nie ruszano nic w skrzyni, bo inżynierowie byli za bardzo zapracowani nad tylnym zawieszeniem. Zastosowano wielowahaczowy układ, który ma zdolność do lekkiego skręcania tylnych kół, a to z kolei ograniczało podsterowność. Dzięki temu GTV trzyma się drogi o wiele lepiej niż 155-tka. Troszkę niższa masa również w tym pomaga. Trzeba przyznać, że jazda GTV potrafi dawać trochę radości. Przynajmniej na suchym asfalcie, bo w momencie kiedy spadnie deszcz, radość ustępuje miejsca frustracji z powodu braku trakcji…


    Południowa niezawodność?

    W takich momentach łatwo jest pomyśleć o wadach Alfy Romeo GTV. Innych niż te wynikające z wyglądu. Za Alfami ciągnie się bowiem zła sława samochodów charyzmatycznych, ale bardzo awaryjnych. To bardzo zniechęca do kupna jakiegokolwiek modelu. Wizja ciągłego dzwonienia do laweciarza i mechanika działa lepiej niż kubeł zimnej wody wylany na głowę. Jednak prawda jest nieco inna. Alfy GTV tak naprawdę są dosyć niezawodne. Oczywiście źle eksploatowane i niezadbane egzemplarze potrafią napsuć krwi, ale ta zasada dotyczy każdej marki. Alfa Romeo GTVJeśli Alfa GTV odpali i ruszy, to możemy mieć pewność, że dojedziemy do celu. Problemem są drobiazgi, głównie elektryczne, które teoretycznie nie przeszkadzają w poruszaniu się po drodze, ale potrafią na dłuższą metę nieźle wkurzyć. Zawieszenie, jak to w Alfach, również nie jest zbyt trwałe. Co gorsza, niektóre elementy są specyficzne dla GTV-ki, co oznacza, że ich cena jest horrendalna. Tak samo jak cena części blacharskich. Jedno, z czym na pewno nie będziemy mieli problemów w bezwypadkowym (!) GTV, to rdza. Nadwozie jest porządnie ocynkowane, a niektóre elementy (maska, błotniki) są wykonane z tworzywa. To miły gest w wykonaniu Włochów, których auta zazwyczaj rdzewieją po jednym dniu na deszczu…


    Chcesz być piękna, musisz cierpieć!

    Podsumowując, Alfa Romeo GTV nie jest samochodem dla każdego. Trzeba ją kochać, żeby móc się nią cieszyć. Jest jak włoska kobieta – piękna, charyzmatyczna i ma piękny głos, jednak w codziennym życiu potrafi być kłopotliwa. Z drugiej strony, potrafi to także wynagradzać, chociaż gdyby posiadała inny napęd,
Alfa Romeo GTV potrafiłaby to robić nie tylko na suchym asfalcie. To taki mały minus, który jednak nie powinien przysłaniać plusów. Cena również jest dosyć atrakcyjna – najstarsze egzemplarze można kupić już za 8 tys. złotych, za to najmłodsze, z 2005 roku potrafią kosztować nawet ponad 22 tys. złotych. Mimo to, za te pieniądze dostajemy prawdziwą, pełnokrwistą Alfę Romeo, z całym dobrodziejstwem inwentarza, zarówno tym przyjemnym, jak i tym mniej miłym. Jedno jest pewne – jeśli zakochacie się w tym aucie podczas jazdy próbnej, to nie ma nawet sensu szukania czegoś innego. Jeśli Alfa raz złapie was za serce, to już nigdy nie puści.

Samuel Steinborn

zdjęcia: www.alfaromeopress.pl


Płatności:
Regulamin |  Reklama |  O nas |  Partnerzy |  Kontakt
Copyright © 1999-2009, Wydawnictwo Steinborn